…z nad morza przesyłają Płuski
P.S.
Jest świetnie, pogoda dopisuje, humory też;) Chłopaki mają swoje wymarzone słomkowe kapelusze, które wiadomo “kombojskie”, ale chronią przed żarem z nieba. W sklepie obok była dostawa tatuaży no więc dziaramy się co drugi dzień. Pieniądze ze skarbonki szybko znikają a to za sprawą automatu na kulki z trupimi czachami, transformersami, zgniotkami i robalami i obecnością innych nadmorskich souvenirów.
Co wieczór oglądamy meczyki no i obstawiamy za Hiszpanią chociaż Konrad chciałby, żeby przeszła Argentyna, ale od paru dni już są w domu , nie mogę mu przetłumaczyć.
A tak ogólnie to jest spokój i cisza i serio wypoczywamy.
Raz się tylko zachmurzyło , ale fale były ekstra, zwłaszcza pod małym i ciasnym molo. Jedna fala nadciągnęła, ku mojemu zaskoczeniu, za szybko , ale dobrze że w porę odhaczyłem plecak. A no i statek piracki też zaliczony.
Jak będziemy wracać wstąpimy też na kilka dni do cioci, wujka i Morelki bo też są nad morzem. Ehh no nie chce się wracać, jak starczy kasy to przedłużymy.
Taki wakacyjny esflores
)









































by bartek
16 comments