Dzień pełen przygód jak i niewiadomych, można powiedzieć pełen spontan, słońce zaczęło świecić znów po kilku tygodniowej przerwie specjalnie dla Asi i Rafała, których pewnie pamiętacie z kwietniowego ślubu;).
Mógłbym się rozpisać o tym dniu, o szczęściu , które nam dopisało i o tym jak musieliśmy uwijać się w mocnym tempie w pogoni za światłem, ale w pewnej chwili i w pewnym miejscu pojawiło się zdanie, które wziąłem sobie do serca;)) : “Ein Bild ist ein gedicht ohne Worte”…Tak więc bez zbędnych słów … zapraszam;)




























bonusowo;) kilka klatek więcej w slideshow poniżej;)
by bartek
26 comments